O blogu

Witaj, mam na imię Joanna i jestem autorką bloga Thermomania. Jestem pracującą mamą, prowadzę dom, uwielbiam gotować, czytać, ciągle się uczyć i rozwijać. Moje motto życiowe to „Nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe” ;).

Pochodzę z rodziny, w której zajmowaliśmy się ogrodnictwem i sadownictwem, w domu i wokół niego zawsze były zwierzęta, choć mieszkaliśmy w mieście, wychowałam się jakbym żyła na wsi. Jedliśmy własne plony, jajka były od naszych kur, mieliśmy konie, kaczki, gęsi, kozy, oczywiście całe tabuny psów i kotów. W domu nie nauczyłam się gotować, bo nie chciałam ;).

Gotowania uczyłam się sama (i ciągle się uczę!), zazwyczaj na zasadzie prób i błędów oraz eksperymentów, może dlatego nie boję się zmieniać przepisów i dostosowywać ich do siebie.

Z potrzeby ratowania zdrowia i poprawienia samopoczucia zaczęły się moje poszukiwania – zaczęłam pytać, czytać, oglądać – uważam, że zdrowy organizm nie powinien chorować, nie powinna nas boleć głowa i powinniśmy być pełni energii. Idąc tą ścieżką przeszłam przez książki Michała Tombaka, przez dietę doktor Dąbrowskiej, zachwyciłam się wegetarianizmem i weganizmem, a przede wszystkim – z życia wyeliminowałam wszelką tzw. chemię – konserwanty, polepszacze smaku i wszelkie sztuczności poszły do kosza, natomiast pojawiły się produkty ekologiczne. Dużo czasu zajęło mi znalezienie własnej ścieżki, takiej która odpowiadałaby mojej rodzinie i dała nam energię i zdrowie, ale podkreślam to zawsze – to co się sprawdziło u nas nie musi smakować komuś innemu. Tutaj patrz moje życiowe motto ;), do którego można dołożyć: „Żyj i daj żyć innym”.

W mojej kuchni nie ma cukru rafinowanego, nie ma przypraw z polepszaczami smaku, nie używam mąki pszennej – poza jednym wyjątkiem – do biszkoptu, bo nie chciał wyrastać z innej mąki ;), wszystko co kupuję jest ekologiczne. Robię tak, bo mogę 😉 Uważam, że tak jest lepiej dla mnie, mojej rodziny, środowiska. Warzywa kupuję od rolników eko, mięso od hodowców eko, dobrze się z tym czuję. Część warzyw i owoców hoduję sama – mam własny mały ogródek i małą szklarenkę, to świetnie robi na głowę, zupełne wyciszenie. W przepisach, które są na blogu są zawsze opisane moje modyfikacje, lecz jeśli nie chcecie ich robić – podaję też zamienniki. To ma być dobre dla Ciebie, dla Was. OK?

Tak, gotuję w rękawicach. Od bardzo dawna. W takich pancernych, jak niektórzy twierdzą, służących do sprzątania. Dzięki temu moje ręce mają się dobrze, przestała mi pękać i schodzić skóra, do sprzątania mam jeszcze grubsze rękawice ;).

Od kiedy w moim domu pojawił się Thermomix życie stało się łatwiejsze. Oddałam/wyrzuciłam większość sprzętów kuchennych takich jak mikser, blender, maszynka do mielenia, maszyna do pieczenia chleba. Przede wszystkim ułatwił mi wiele i zaoszczędza mnóstwo czasu. Od samego początku wtrącam się w każdy przepis i zastępuję w nim składniki na takie, których używam w moim domu. Uwielbiam eksperymenty, fajne rzeczy mi wychodzą, a czasem wcale nie – no ale takie jest życie. 😉

Pierwsze filmy z przepisami na kanale na YouTube pojawiły się gdy byłam w domu na dłuuugim zwolnieniu lekarskim po operacji. I tak to się zaczęło rozwijać – odzew był bardzo pozytywny, prowadzenie tego bloga daje mi wielką satysfakcję, jest wielkim motorem do rozwoju, daje radość i napęd na codzień. Interesuję się mnóstwem tematów i być może kiedyś o nich napiszę, teraz poza blogiem pasjonuje mnie fotografia – co wiąże się z blogiem – wszystkie zdjęcia robię sama i wiem, że będą coraz lepsze.

Mam nadzieję, że będziesz tu często zaglądać, rozważ zapisanie się do mojego newslettera – okienko znajdziesz na dole strony.

Możesz też do mnie napisać na kontakt@thermomania.com.pl

Zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu są moją własnością. Nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej zgody. (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych)